Rägnarok*
Mroku cień dopijał dnia
Śniegi białe poszarzały
Morza zew wtopiony w krew
Nawoływał mnie z oddali
Głazów sznur u morza wrót
Szara tafla , cichy ton- trwały
Mgły tańczące skrajem wód
Bitwy zgiełk wyciszały
Coś w oddali wzrok wabiło
Szare lustro ciągło nogi
Skandynawskie bogi stare
Gdzieś w oddali dęły w rogi
Ułamkami dźwięki grały
Obietnice walk składały
Obietnice sań gotowych
Czekających znaku drogi
Śnieżnych pól nietkniętych stopą
Gdzieś po drugiej stronie mgły
Napłynęły dawne dni
Wyciągnięcie dłoni starczy
Lekkie kroki skrajem cienia
Śpiesz - odchodzi orszak w dal
Zrywa więź dzisiejszych dni
Mleczna mgła przyzywa ciszę
Róg przygody kończy ton
Nie przywoła nigdy tak
Może spłynie nocą w snach
Czemu stoisz - śpiesz szarością
Przemierz kroki taflę morza
Tam jest wolność, wiatry dmą
Tam w oddali dźwięki sań
Dzwoneczkami głębie tną
Coraz dalej, ciszej, lżej ...
* Rägnarok - zmierzch bogów w mitologii skandynawskiej
Powrót do opisu